Życie na kredycie
Życie na kredycie
Większość Polaków żyje na kredyt. Tak było za czasów komuny i tak jest teraz. Ten kto pamięta wie, że niewiele osób było w Polsce stać na zakupienie w latach powojennych za gotówkę telewizora czy też pralki. Inwestowano w wiele dóbr materialnych, ale na kredyt, bowiem tzw. fundusze inwestycyjne naszych rodaków były wybitnie jak na owe czasy skromne. Polskie państwo, polskie władze komunistyczne dbały o wypoczynek, bezpłatną oświatę i leczenie, nie było też oficjalnego bezrobocia, ale za to były puste półki sklepowe. Po meble trzeba było się zapisywać w kolejkę, zresztą większość deficytowych towarów kupowało się albo spod lady, albo trzeba było je wystać w tasiemcowych kolejkach. Zresztą i te wystane, czy załatwione, kupowało się najczęściej na kredyt. Takie były czasy i dobrze, że już się skończyły. Obecne pokolenie młodych Polaków nie zna już tego, byle jakiego szarego życia lat peerelowskich. Mimo wszystko dla wielu ówczesnych młodych ludziwi było barwne, ponieważ wiązało się z ich młodością. Kto teraz pamieta kredyty dla młodych małżeństw, które załatwiane były przez organizacje młodzieżowe. Ale jeżeli nie należałeś do ZSMP czy ZSMW, czyli Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, czy Związku Socjalistycznej Młodzieży Wiejskiej, mogłeś o takim kredycie zapomnieć. A było o co walczyć, bowiem nie był to mały kredyt, a poza tym bardzo nisko oprocentowany. Można więc było na początek małżeństwa sprawić sobie nowe meble, do tego telewizor i pralkę. A to było już coś. Teraz, w obecnych czasach, kredyt jest dostępny dla niemal wszystkich kto tylko chciałby z banku pozyczyć pieniądze. Oczywiscie musi spełnić określone warunki, bowiem banki nie są instytucjami charytatywnymi i gotówki nie rozdają za darmo. Ale ktoś kto ma jakieś dochody może na kredyt liczyć i kredyty są brane. Tak samo jak w latach peerelu tak i teraz, w czasach wolnego rynku niewiele osób stać na kupienie sobie za gotówkę nowoczesnego sprzetu elektronicznego, czy atrakcyjnego wyjazdu za granicę. Tak samo jak kiedyś finanse na osobiste inwestycje są mocno ograniczone. Dlatego Polacy korzystają z kredytów, najczęściej gotówkowych. Niestety wielu przeinwestowało i mają teraz spore problemy z ich spłatą. Kryzys sprawił, że banki zaczęły nagle cienko prząść, wiele banków zażądało natychmiastowych spłat zaległych kredytów. Inne dodatkowych zabezpieczeń, których zwykli klienci najczęściej nie mieli. W takich sytuacjach banki rozwiązywały umowy i żądały natychmiastowych spłat. Na szczęście Polska zupełnie nieźle sobie radzi w tej trudnej dla świata sytuacji gospodarczej. Banki również jakby otrząsnęły się po chwilowym załamaniu finansowym i nadal udzielają kredytów. Można się więc nadal zadłużać. Tylko czy życie na kredycie jest najlepszym, rozwiązaniem?
ryszard