Skutki kryzysu

Światowy kryzys finansowy ma  swoje reperkusje również w Polsce i obejmuje także  rynek bankowy.
Pod koniec listopada, gdy RPP zdecydowała się na obniżkę stóp procentowych o 0,25 pkt proc., to prawie każdy bank w Polsce szybko na to zareagował podnosząc  oprocentowania kredytów i wysokość prowizji.  Klienci wielu banków dostali listy z tą  informacją.
Od listopada szybko rosną oprocentowanie kredytów i prowizje. Im bank dawał korzystniejsze warunki lokat, tym droższe oferował  pożyczki. Podwyższone zostały oprocentowania kredytów konsumpcyjnych, linii debetowych w ROR oraz kart kredytowych. Nawet ci, którzy wzięli pożyczki dwa lata temu (ze zmiennym oprocentowaniem), muszą płacić teraz wyższe raty. Banki tłumaczą to rosnącym ryzykiem oraz większymi opłatami za utrzymanie lokat.
Najbardziej zdrożały  szybkie kredyty gotówkowe,  a z rankingu przedświątecznych pożyczek przygotowan przez Open Finance wynika, że aż 14 na 19 badanych banków podniosło oprocentowanie. Najbardziej  wzrosło oprocentowanie w Getin Banku (o 8,5 proc. w ciągu roku ) i Banku Pocztowym (o 4,1 proc.). W pozostałych  bankach oprocentowanie wzrosło średnio od 0,5 do 2 proc. Na  półtora procentową podwyżkę  zdecydowano się w Kredyt Banku, PKO BP, GE Money, Toyota Bank i  BZ WBK.
W trudnej sytuacji znaleźli się ci  klienci, którzy zaciągnęli kredyt gotówkowy rok czy dwa lata temu, ponieważ na skutek zmian stóp procentowych ich raty wzrosły od kilkudziesięciu do kilkuset złotych miesięcznie. Znaczący jest tutaj również WIBOR, bowiem teraz jest on znacznie wyższy od stopy NBP.
Niekorzystne zmiany dotyczÄ… również wszystkich tych, którzy korzystajÄ… z kart kredytowych. Już w  listopadzie MultiBank zwiÄ™kszyÅ‚ oprocentowanie kart kredytowych Visa Credit z 21,9 do 22,5 proc., a Visa Gold – 19,9 do 20,9 proc. , a natomiast  Polbank  dostarczyÅ‚ swoim klientom  nowy regulamin, z którego wynika, że od 1 do 3 proc. wiÄ™cej bÄ™dÄ… musieli zapÅ‚acić za wykorzystany limit na karcie kredytowej.
Podsumowując można stwierdzić, ze polskie banki przerzucają koszty kryzysu na klientów.

Comments are closed.