Rolnicy do banków
Rolnictwo w Polsce jest niedoinwestowanie i o tym nie trzeba nikogo przekonywać, a już z pewnością rolników. Rolnicy doskonale wiedzą, że nie są konkurencyjni dla rolników z bardziej rozwiniętych rolniczo krajów zjednoczonej europy, a jeżeli już to tylko za pośrednictwem produkcji zdrowej żywności. Aby jednak taką żywność produkować potrzebne są środki finansowe, a tych na rynku polskiego rolnictwa niestety brakuje. Brakuje też rynów zbytu oraz godziwych cen za produkty, ponieważ zbyt często zdarza się, że polski rolnik produkuje i sprzedaje na granicy opłacalności. Kredyty przyznawane na zdrowych, nie komercyjnych zasadach pozwoliłyby rolnikom na doinwestowanie swoich gospodarstw, na unowocześnieniu produkcji i obniżenie kosztów. Czy takie kredyty rolnicze w dobie kryzysu są w ogóle możliwe?
- Oczywiście, takie preferencyjne kredyty rolnicze są przyznawane od lutego 2009 roku i polscy rolnicy często po nie sięgają. Jest to szereg przeróżnych kredytów inwestycyjnych przeznaczonych na produkcję rolną lub przetwórstwo. Są to kredyty przeznaczone na realizację inwestycji rolnych, zakup użytków rolnych, na tworzenie lub urządzanie gospodarstw dla rolników, którzy nie ukończyli 49 lat, na szereg innych zadań inwestycyjnych pozwalających na rozwój produkcji. Wysokość takiego kredytu uzależniona jest od wielu czynników. Nie może jednak przekraczać 80 procent inwestycji w gospodarstwie rolnym, 70 procent inwestycji w działach specjalnych produkcji rolnych - nie więcej niż 8 milionów złotych oraz 70 procent inwestycji w przetwórstwie produktów rolnych – nie więcej niż 16 milionów złotych.
- Na wstępie muszę zaznaczyć, że starania o takie preferencyjne kredyty rolnicze nie są takie proste. Należy spełnić szereg warunków, nie tylko bankowych, ale także dotyczących planów rozwoju gospodarstwa czy firmy. Trzeba po prostu przedstawić bardzo szczegółowy biznes plan, a w nim powinny być zawarte takie informacje jak: cel inwestycji, jej strukturę finansową, planowany okres realizacji, kierunek produkcji, planowany okres kredytowania, informacje o rynkach zbytu oraz planowane dochody. Ponadto musimy być przygotowani na bardzo szczegółowe informacje dotyczące naszych zdolności kredytowych. Preferencje, kredyty rolnicze, pomoc rolnikom, to wszystko bardzo ładnie brzmi, ale droga do tego jest bardzo długa i wyboista – stwierdza jeden z rolników.
Jeżeli jednak rolnicy spełnią te wymogi mogą liczyć na dopłaty do oprocentowań kredytów inwestycyjnych i klęskowych. Za pierwsze półrocze 2009 roku Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wpłaciła na ten cel na konta współpracujących z nią banków 37 milionów złotych. Nie jest to jakaś oszałamiająca kwota, ale zawsze. Ponadto rolnicy mogą korzystać z szeregu innych kredytów gotówkowych, które pozwalają im nie tylko na rozwój inwestycyjny gospodarstw, ale również są niezbędne w zwykłej codziennej rolniczej egzystencji.