Mieć dobry pomysł

Coraz więcej jest informacji o tym, że wiele małych i średnich firm nie wytrzymując obciążeń finansowych związanych z kryzysem zostaje zlikwidowanych, a pracownicy tych firm lądują na przysłowiowym bruku. Tylko kogo to obchodzi? Rząd bynajmniej nie ułatwia istniejącym już firmom przetrwania, co dopiero powstającym. Tym start we własny biznes jest bardziej utrudniany niż ułatwiany. Trochę trudno to zrozumieć z uwagi chociażby na fakt, że większość budżetowych wpływów zależy od małych i średnich przedsiębiorstw. Zapewnienia o ważności, o priorytetach o stałej pomocy, włóżmy miedzy bajki. Przyjęcie szczątkowego porozumienia rządowego ze związkami i pracodawcami niczego nie załatwia.
- Rządowi chodzi tylko o kasę, chce nas wyżyłować do ostatniego złotego. Nie zdaje jednak sobie sprawy z tego, ze podcina gałąź, na której wszyscy siedzimy. Jeżeli rząd nie pomoże nam przedsiębiorcom, jeżeli rząd nie pomoże tym, którzy dopiero starają się rozkręcić własny biznes, może być, delikatnie mówiąc, bardzo nieciekawie – denerwuje się jeden z przedsiębiorców.
Tymczasem rozkręcić teraz własny interes jest naprawdę bardzo trudno. W czasie, kiedy wiele naprawdę dobrze prosperujących firm nie radzi sobie i ogłasza bankructwo, zakładanie własnego biznesu jest naprawdę odważną decyzją.
- To nie jest odważna decyzja tylko głupota. – Twierdzę tak, ponieważ przekonałem się o tym na własnej skórze. Miałem pomysł na firmę, miałem pomysł na własny biznes i nic z tego nie wyszło. Dlaczego? Po pierwsze z urzędniczej indolencji. Oczywiście Urzędy Pracy popierają takie inicjatywy jak własna działalność gospodarcza, mają nawet na to pieniądze, tylko szkoda, że to urzędy decydują jaką bezrobotny ma prowadzić działalność i na co może przeznaczyć pieniądze. To po pierwsze. Po drugie, proszę mi pokazać bank, który bez najmniejszych oporów pożycza rozpoczynającym działalność gospodarczą pieniądze. Ja takiego banku nie znalazłem, własnych pieniędzy nie posiadałem, więc zanim rozpocząłem działalność już musiałem z niej zrezygnować – żali się niedoszły biznesmen.
- Nie dają sobie rady tylko nieudacznicy – twierdzi z kolei ten, któremu się udało – najlepiej narzekać i nic nie robić. Jak ktoś ma pomysł na firmę i jest pewny, że pomysł ten wypali, nic go nie powstrzyma. Jeżeli będą go wyrzucać drzwiami wejdzie oknem, jeżeli i to nie pomoże, zjedzie tam gdzie trzeba przez komin. Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek zabezpieczenie dostanie kredyt. Nie w tym to w innym banku i obojętnie jak ten kredyt będzie się nazywać. Powtarzam, jeżeli ktoś ma dobry pomysł i jest zdecydowany i uparty – uda mu się.
kres

Tagi: , ,

Comments are closed.