Kredyty bez zaświadczenia to ułuda

Kredyt na dowód albo kredyt bez zaświadczenia to marzenie można powiedzieć bardzo dużej liczby potencjalnych kredytobiorców. Ale niekoniecznie banków. Kredyty tak udzielane są jedynie wykorzystywane do akcji marketingowych choć oczywiście czasami również są udzielane jako kredyty z minimalnymi wymogami proceduralnymi. Moim zdaniem jedna kredyty bez zaświadczeń to ułuda.

Dlaczego tam myślę? W swojej wieloletniej pracy z bankami, ubezpieczycielami oraz w „pracy” blogera upewniłem się w jednym: żaden bank nie da nam kredytu jeśli nie prześwietli nas od lewa i prawa, od dołu i góry. Kredyty bez zaświadczenia (w domyśle zaświadczenia o zarobkach) to bardzo chwytliwy slogan reklamowy. Może przyciągnąć do banku tysiące klientów zainteresowanych tym cudem natury-kredytu bez badania zdolności kredytowej.

W rzeczywistości nie jest tak różowo. Typowy proces udzielania kredytów gotówkowych w szczególności polega na zbadania zdolności kredytowej. I to bardzo wnikliwie. Bank musi mieć pewność, że my ten kredyt wcześniej czy później spłacimy. A żeby to sprawdzić to musi wiedzieć ile i na jakiej podstawie zarabiamy. Do tego właśnie służy zaświadczenie o zatrudnieniu czy inaczej nazywane o zaświadczenie o zarobkach.

Udzielanie kredytów na tzw. „ładne oczy” skończyło się rok temu wraz z całkowitym krachem na rynkach finansowych. Kredytu praktycznie bez zaświadczeń były udzielane w Stanach Zjednoczonych praktycznie na każdym rogu. I to nie chodzi tu tylko o kredyty gotówkowe, ale może przede wszystkim o kredyty hipoteczne. Teraz sprzątanie po takiej polityce kredytowej trwa do dziś…

Kredyty bez zaświadczeń to moim zdaniem niepotrzebne ułatwienie do pieniądza. Oczywiście co innego jak bank nas zna. Tzn. mamy konto w banku, przelewamy tam wynagrodzenie, płacimy rachunki. W takim przypadku bank może udzielić nam kredytu gotówkowe nawet zaocznie po prostu przydzielając określony limit. Sam taką propozycje otrzymałem od swojego banku. Nic nie musiałem robić-wystarczyło, że kliknę ok. w swoim panelu bankowości internetowej. Proste i wygodne.

Jeśli jednak nie jesteśmy klientem danego banku to o kredycie na dowód ciężko myśleć. A jeśli już to na małe kwoty oraz z wyższym oprocentowaniem. Oczywiście w takim przypadku niezbędne jest posiadanie pozytywnej historii kredytowej potwierdzonej raportem z Biura Informacji Kredytowej. Bez tego ostatniego wymogu nie dostaniemy w żadnym banku kredytu choćby na skarpetki. I nie pomogą tutaj hasła typu „kredyt bez BIK”, „kredyt bez sprawdzania historii kredytowej”. Banki tego akurat narzędzia nie pozbędą się chyba nigdy, szczególnie po ostatnich wydarzeniach na rynkach finansowych. Choć oczywiście na słupach ogłoszeniowych i na przystankach co rusz natrafiam na tego typu ogłoszenia. Pamiętajcie jednak, że banki tego typu akcji nie prowadzą. Kredytów gotówkowych udzielonych tą drogą odradzam zdecydowanie!

Kredytopless

Comments are closed.