Oddłuż się oddłużeniowym
Szybkie tempo życia, coraz większe potrzeby konsumpcyjne, czasami nasza niefrasobliwość sprawiają, że zbyt często sięgamy po kredyty. Nic wiec dziwnego, że większość Polaków już od dawna żyje na kredyt. Rekordziści mają nawet po kilkanaście kredytów i należy się tylko dziwić bankom, że je przyznają nie sprawdzając swoich klientów. Ale skoro są wypłacalni to dlaczego nie. Nie figurują nawet w rejestrach BIK, bowiem banki ich nie zgłaszają na czarna listę. Problem w tym, że tacy kredytobiorcy spłacają jeden kredyt następnym i wcześnie czy później /raczej wcześniej/ wpadną w pętlę kredytową, którą zresztą sami sobie ją upletli. Czy dla takich osób istnieje jeszcze jakiś ratunek? Oczywiście, kredyty oddłużeniowe. Do takich kredytów zaliczyć można kredyty konsolidacyjne i refinansowe. W jednym i drugim przypadku istnieje możliwość spłaty wszystkich kredytów otworzonych w różnych bankach i spłacanie tylko jednego. Często rata tego jednego jest mniejsza niż 2-3 spłacanych jednocześnie przez kredytobiorcę. Jeżeli wpadliśmy w tarapaty finansowe i zaczął nachodzić nas komornik, zwróćmy się do banku po kredyt oddłużeniowy i spłaćmy zobowiązania komornicze. Taka możliwość też istnieje.
Salon fryzjerski „Malwa” fryzował i strzygł w tym mieście już od dobrych kilku lat. Właścicielka salonu nie narzekała na brak klientek i klientów, bowiem zakład ten miał dobrą renomę, a poza tym miał konkurencyjne ceny. Zakład ten dobrze prosperował do czasu, kiedy obok niego wybudowano centrum rekreacyjno-konsmetyczne, które zabrało właścicielce „Malwy” nie tylko klientów ale i pracowników. Po prostu tam lepiej płacono. Właścicielka wpadła w tarapaty finansowe. Kredyty, którymi starała się posiłkować niewiele zmieniły. Jej sytuacja finansowa stawała się dramatyczna, groziła jej nawet egzekucja komornicza. I wtedy z pomocą przyszła jej firma Credite Polska s.c., która to zaproponowała nieszczęsnej pomoc. Właścicielka „Malwy” trafiła na jej ogłoszenie przypadkowo, napisała i firma się odezwała.
- Jestem szczęśliwa, bo mam nadzieję, ze nie zostanę zlicytowana. Będę walczyć, nie dam się, nie do końca uczciwej konkurencji. Zacznę jeszcze raz. W firmie tej powiedzieli mi, że mi pomogą z otworzeniem kredytu oddłużeniowego, który ma być lekiem na moje kłopoty. Jestem pewna, że mi się uda.
Tymczasem firma Credic Polska sc., która reklamuje swoje usługi tak zachwala swoją ofertę: „ Kredyty ODDŁUŻENIOWE dla osób bez zdolności kredytowej, z komornikiem, na czarnych listach itp. Tylko i wyłącznie pod zastaw nieruchomości. Bardzo wysoka przyznawalność, bez udokumentowanych dochodów, nie ma wpisu na hipotekę /?…/ Jedyna możliwość wyjścia z trudnej sytuacji”. Do tego dołączony jest kontakt telefoniczny. Wierzyć nie wierzyć, ale potargować zawsze można – jak mówi przysłowie.
milka